Faszerowana dynia piżmowa w Kuchni Lidla

Wspólne gotowanie jest takie ekscytujące! Każdy ma swój styl, a gdy się te style łączą i towarzyszy temu dobra zabawa, to pyszny efekt jest murowany! Miałam zaszczyt gotować w Kuchni Lidla razem z moją wielką inspiracją, a zarazem bratnią duszą Kingą Paruzel.  To była fantastyczna przygoda i spełnienie marzeń.

Siostrzeństwo

Z Kingą znamy się właściwie tylko z Instagrama i „na żywo” rozmawiałyśmy tylko raz, podczas transmisji. Dlatego bardzo cieszyłam się na to spotkanie. Gdy tylko się zobaczyłyśmy, poczułam, że znamy się bardzo dobrze i odniosłam wrażenie, jakbyśmy wczoraj widziały się na kawie. To nasze „siostrzeństwo” zauważyli również członkowie ekipy produkcyjnej. Niesamowite! Niestety nie było zbyt wiele czasu na pogaduchy na zapleczu, więc większość rozmów odbyła się na planie przed kamerami. Aż szkoda, że przed wypuszczeniem materiału robiony jest  montaż. Tyle ciekawych, pasjonujących tematów było do omówienia. Obie jesteśmy miłośniczkami kuchni roślinnej, bardzo cenimy jakość produktów ich lokalność i sezonowość, ale też nie popadamy w skrajności i dodatek egzotycznych składników jest wisienką na torcie. Jesteśmy fankami Ryneczku Lidla, więc gotowanie w Kuchni Lidla było czymś tak naturalnym, jak zjedzenie porannej owsianki.

Wspólne gotowanie

Przepis na faszerowaną dynię piżmową był pomysłem Kingi. Jako gospodyni dyrygowała całym przedsięwzięciem. Podział obowiązków był całkiem naturalny.  Nie ukrywam, że bardzo lubię kroić, mam tak od dziecka, dlatego ręka „przykleiła”  mi się do noża. Lubię dźwięk ciętych produktów „szach, szach, szach…” i to, jak warstwy poddają się ostrzu. To muzyka dla moich uszu!

Zanim się obejrzałam, wszystko było gotowe! Pięknie podpieczona dynię nafaszerowałyśmy przepysznym farszem na bazie komosy ryżowej, szpinaku i czerwonej fasoli. Wrzuciłyśmy jeszcze na 10 minut do piekarnika i już za chwilę można było… podzielić się z resztą ekipy! Hahahahaha Przebywanie wśród pięknych, kuchennych zapachów zaostrza apetyt i jest prawdziwym treningiem wytrwałości. Zupełnie nie wiem, jak Panowie Operatorzy mogli utrzymać kamery.

Muszę wam wyznać, że uwielbiam tę scenografię. Kuchnia wygląda bardzo ciepło i przytulnie. Gotuje się w niej z przyjemnością. Mnie brakuje takiego zmysłu estetycznego, dlatego na maxa doceniam osoby, które potrafią stworzyć klimatyczne,  piękne przestrzenie.

Nasz odcinek  na kanale Kuchni Lidla

Czekałam na gotowy, zmontowany i dopieszczony odcinek bardzo długo… Nareszcie jest!!!  Jestem nim wzruszona i zachwycona. Wierzę, że Wam również się spodoba. Koniecznie dajcie znać.

Zapraszam na faszerowaną dynię piżmową!

Na zdrowie!

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.