Laureaci konkursu #mocniemarnowania

A oto 10 finalistek konkursu #mocniemarnowania. Zasady konkursu znajdziecie TU. Przez cały weekend można głosować na najciekawszy pomysł wykorzystania resztek. Zapraszam na Instagram (misa_mocy) oraz Facebook! Głosowanie odbywa się tylko i wyłącznie pod postami w mediach społecznościowych, pod ogłoszeniem wyników (publikacja 10.07.2020).

Serdecznie dziękuję wszystkim biorącym udział w konkursie!!

1. Joanna Piwowarczyk – MARCHEWKOWE KLUSECZKI Z PESTO Z NACI MARCHWI

Składniki:

  • Marchew z nacią 4-5 szt.
  • Mąka ryżowa – 1/2 szklanki
  • Mąka kukurydziana – 1/2 szklanki
  • Gałka muszkatołowa – 1 łyżeczka
  • Orzeszki ziemne – 1/2 szklanki
  • Czosnek – 3 ząbki
  • Czubryca zielona – 1 łyżeczka
  • Olej rydzowy – do pesto
  • Sól do smaku

Wykonanie:

Pesto

Myjemy marchew. Nać oddzielamy od marchwi. Niewielką część naci odkładamy do miski. Na suchej patelni smażymy orzeszki ziemne, aż zrobią się delikatnie złote. Dodajemy do nich czubrycę i jeszcze chwilę trzymamy je na patelni, mieszając, żeby się nie przypaliły. Odkładamy do ostygnięcia. Nać marchwi (razem z czerwonymi końcówkami) szatkujemy drobno. W moździerzu lub w blenderze rozdrabniamy orzechy. Do orzechów dodajemy nać marchwi, czosnek (obrany), sól, i olej rydzowy. Po połączeniu w jednolitą masę, pesto jest gotowe.

Kluseczki

Marchew kroimy na kawałki i gotujemy do miękkości. W misce mieszamy wszystkie rodzaje mąki. Dodajemy gałkę muszkatołowa, sól i resztkę naci odłożonej do miseczki. Ugotowaną marchew wyławiamy z wody. Wodę zostawiamy i uzupełniamy – będzie potrzebna do gotowania klusek. Gorącą marchew blendujemy na puree. Ciepłe puree z marchwi dodajemy do mąki i szybko zagniatamy. Będzie mieć konsystencję plasteliny. Robimy z niej rulony, które po spłaszczeniu kroimy na cienkie plastry. Wrzucamy na gorąca wodę po gotowaniu marchwi. Gotujemy aż kluski będą miękkie. Podajemy od razu po ugotowaniu, gdyż mąka ryżowa szybko robi się twarda.

2. Aneta Stępniewska – BEZRESZTKOWE WYKORZYSTANIE PIGWOWCA

Dziś nie przesyłam przepisu na jedną potrawę, lecz daję pomysł na właściwie bezresztkowe wykorzystanie całego owocu i zrobienie kilku dań, zostaną z niego tylko ścianki gniazd nasiennych:)

Na tapecie pigwowiec – powiedzmy dwa kilogramy.

1) Nalewka: kilogram owoców obieramy i wydrążamy gniazda nasienne, zasypujemy cukrem/miodem i odstawiamy zamknięte na dwa tygodnie. po tym czasie dolewamy 0,5 l alkoholu (wódka), macerujemy ok. 2 miesięcy. Po zlaniu nalewki mamy owoce, które można wykorzystać do zwykłego ciasta biszkoptowego. Odpad – nieco gniazd nasiennych 🙂

2) Pestki dokładnie suszymy. Później zalewamy filtrowaną wodą, miksujemy i mamy rewelacyjny żel do twarzy o dobroczynnym działaniu dla skóry. Zero waste 🙂

3) Drugą część owoców ze skórką kroimy wydrążając gniazda nasienne, dodajemy skórki owoców z pkt. 1 i robimy mocny pyszny ocet (wsad do 1/3 wysokości słoja, zalewamy wodą i dodajemy 4 łyżki miodu. Przykrywamy ręcznikiem papierowym, zakładamy gumkę. Codziennie mieszamy płyn z owocami, po ok. 6 tygodniach zlewamy pyszny  ocet do butelek. Odpad: nieco gniazd nasiennych reszta przepisu w pkt 4 🙂

4)  Przemacerowane owoce ze skórkami miksujemy z namoczonymi wcześniej ziarnami gorczycy, możemy dosłodzić lub nadać ostrości przyprawą ras el hanout, czy inną ulubioną. Mamy rasową i unikalną fermentowaną musztardę 🙂 Zero waste 🙂

3. Anna Janusz – BÓB Z ŁUPINĄ I STRĄCZKAMI

Do konkursu wybrałam bób.

Po pierwsze trwa sezon, a po drugie w Anglii, gdzie obecnie mieszkam, bób chyba nie jest aż tak popularny. Jeśli już uda się go kupić w pobliskim warzywniaku, bez jeżdżenia na lokalne farmy poza miasto – radość jest podwójna! Różnica między Polską a UK jest jednak taka, że tu bób jest zawsze sprzedawany w strąkach. Daje nam to jednak pole do popisu i możliwość stworzenia dodatkowego dania:) Ale od początku…

Tym razem postanowiłam z bobu zrobić hummus.

Skład: ugotowany bób, tahini, czosnek, kumin, sól, pieprz, troszkę wody. Wszystko razem blendujemy – prosto i klasycznie, ale wciąż pysznie. Ze skórek przyrządziłam kotleciki. Ponownie dosyć prosty skład: tofu, skórki z bobu, bazylia, przyprawy, duużo przypraw. Składniki znowu blendujemy. Formujemy kotleciki i obtaczamy je w zmielonych płatkach owsianych. Następnie smażymy lub pieczemy w piekarniku. Wyszło smacznie, ale myślałam, żeby następnym razem dodać smażoną cebulkę albo cukinie, dzięki temu kotleciki może nie byłyby takie suche.

Teraz ostatnia część czyli strąki. Z doświadczenia już wiem, że najlepiej jeśli strąki są młode, im starszy bób tym strąki są twardsze i łykowate, co jest odczuwalne podczas jedzenia. Strąki pokrojone w mniejsze kawałeczki, ugotowałam. Następnie dodałam je na patelnię, do podsmażonej już cebulki z czosnkiem. Później dodałam pokrojone pomidory (w między czasie ugotowałam makaron). Ugotowany makaron dodałam do reszty składników na patelnię, podlałam troszkę wodą z makaronu i dusiłam wszystko razem. Dodałam świeżą bazylię, przyprawy i gotowe 🙂 Jeden kilogram bobu, a jedzenia na trzy dni! #mocniemarnowania

4. Justyna Biesiada – ZUPA RZODKIEWKOWA Z WYKORZYSTANIEM LIŚCI

Codziennie staram się budować świadomość w jaki sposób można ograniczyć lub totalnie wyeliminować marnowanie. Czasem budujemy świadomość od zera jednak coraz częściej zaskakuje mnie mądrość płynąca od gospodyń i gospodarzy, którzy również podjęli tę inicjatywę .

Czas na ZUPĘ RZODKIEWKOWĄ z wykorzystaniem liści

Przepis:

– 2 pęczki rzodkiewki razem z liśćmi

– młode ziemniaki

– bulion warzywny

-2 łyżki twarożku kremowego typu almette/Twój smak lub śmietanka.

– pęczek kopru

– kurkuma, sól i pieprz 

Przygotowanie : rzodkiewki kroimy w plasterki i podsmażamy na maśle przez 3-4minuty.Liście siekamy w drobną kostkę i dodajemy do rzodkiewek. Smażymy 1minutę. Gotujemy bulion i dorzucamy ziemniaki pokrojone w kostkę. Dodajemy rzodkiewki wraz z liśćmi. Twarożek/śmietankę hartujemy z zupą. Dolewamy płyn. Na koniec doprawiamy kurkumą, solą i pieprzem oraz posiekany

5. Kasia Kowalczyk – ROLLSY Z RZODKIEWKĄ I PESTO Z LIŚCI

Robię dziś lunch i Mialam juz zaplanowane wcześniej że będę używać rzodkiewki. Wiadomo, liście poszlyby do kosza. W miedzy czasie zobaczylam Twój konkurs i taaa daaa: pesto z liści rzodkiewki. 

Przepis:

– liście rzodkiewki

– 3 łyżki słonecznika 

– 3 łyżki platkow drozdzowych

– 3 lyżki oliwy

– sól i pieprz 

Wszystko wrzucić do kielicha blendera i zmiksowac. W moim przypadku musiałam kilka razy zamieszac dodatkowo łyżką, żeby wszystko sie ladnie wymieszalo. Na zdjeciu pesto a obok rzodkiewki w rollsach.

6. Marta Jakubowska – KOSTKI ROSOŁOWE Z OBIEREK

Chciałam zaproponować wykorzystanie obierek z warzyw i zrobienie z nich bulionu warzywnego. Potrzebujemy:

– natkę i obierki z marchewki

– natkę i obierki z pietruszki

– natkę i obierki z selera

– obierki z ziemniaka

– łupinę z czosnku

– ja jeszcze dodałam nać hodowanego w ogródku lubczyku

– woda

– przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka

Wszystkie obierki i nacie dokładnie myjemy. Wkładamy do garnka i zalewany wodą, tak składniki były przykryte. Gotujemy ok. 40 min. , w trakcie dodajemy przyprawy. Ugotowany wywar przecedzamy przez sitko, studzimy. Po ostygnięciu przelewamy do woreczków lub pojemniczków do mrożenia kostek lodu i mrozimy. Gotowe kostki wykorzystujemy jako bazę do zup, risotto innych 🙂

7. Michalina Chałupka – AROMATYCZNY, CHRUPIĄCY CHŁODNIK Z NATKĄ RZODKIEWKI

SKŁADNIKI:
– 2 pęczki botwinki,
– pęczej rzodkiewki,
– 5 ogórków małych że skórka
– 1 ząbek czosnku
– jogurt naturalny wegański
– cytryna
– sól
– świeżo zmielony pieprz
– pęczek posiekanego koperku

Botwinke pokroić i delikatnie podgotować w małej ilości wody, dodać starte na grubych oczkach rzodkiewki i ogórki ze skórka, pokroić drobno liście rzodkiewki, dodać jogurt, czosnek przeciśnięty przez praskę i przyprawy, obficie posypać koperkiem, dobrze schłodzić.

8. Monika Preiss – BEZGLUTENOWA, WEGAŃSKA TARTA Z WYKORZYSTANIEM RESZTEK PO SOKU

SKŁADNIKI:

400-450g mąki gryczanej

100 ml oliwy z oliwek 

350 ml woda

Sól i pieprz 

Resztki po soku – 1 burak, 2 marchewki

2paczki tofu 

250 ml mleko 

Czarna sól, pieprz 

Siemienie lniane 2 łyżeczki 

Kurkuma 

-cebula, cukinia, pomidorki 

Buraka i marchewkę wycisnąć i wypić na świeżo, najlepiej na śniadanie. 

Resztki odłożyć na później. 

Mąkę połączyć z pozostałymi składnikami, resztkami soku i mieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Jeśli trzeba, dolej wody. Zagnieć z ciasta kulę i zostaw na 15 min. 

Składniki na masę przełożyć do naczynia blendera i zblendować na gładka masę. 

Po tym czasie, oprysz stolnicę mąka i wyłóż na nią ciasto. Delikatnie rozwałkuj ciasto, jeśli ciasto przywiera do stolnicy, oprusz mąka. Rozwałkowane ciasto przełóż delikatnie do naczynia żaroodpornego, skropionego oliwa z oliwek.

Delikatnie palcami zagnieć ciasto na ściankach. Spód i boki ponakuwaj widelcem. W takiej postaci piecz ciasto przez 10 min w 180°c.

Po tym czasie wyjmij lekko upieczone ciasto. Przełóż masę i wyrównaj. Wyłóż warzywami, posyp przyprawami i piecz kolejne 20-25 min.

9. Patrycja Słowik – GOŁĄBKI Z KASZĄ ORKISZOWĄ I TOFU W LIŚCIACH BOTWINY

Składniki (4 porcje):

– 2 pęczki botwiny

– 100g kaszy orkiszowej

– 1 cebula

– 1 ząbek czosnku

– kozi twarożek

– 180g twardego tofu

– 2 łyżki płatków drożdżowych

– 2 łyżki sosu sojowego

– łyżeczka papryki wędzonej

– pół łyżeczki cebuli suszonej

– pół łyżeczki czosnku granulowanego

– pół łyżki oleju

Z botwiny oddzielić liście, łodygi i młode buraki. Buraki zawinąć w folię i piec ok. 1h w temperaturze 200C. Po upieczeniu obrać.

Ugotować kaszę orkiszową zgodnie z przepisem na opakowaniu.

Tofu pokruszyć rękami na drobne kawałki. Wymieszać z resztą składników i przełożyć na blachę z papierem do pieczenia. Piec 10-15 min. w 150C z termoobiegiem, mieszając co parę minut. Gotowe tofu powinno być wysuszone.

Cebulę pokrojoną w kostkę, czosnek przeciśnięty przez praskę i łodygi botwiny pokrojone na 1cm kawałki podsmażyć. Następnie wymieszać z kaszą, tofu i jajkiem.

Liście botwiny sparzyć partiami przez 1 min.

Jeśli liście są małe, ułożyć 2 obok siebie, wypełnić farszem i zwinąć gołąbka. Jeśli liście są duże, wystarczy jeden. Gotowe gołąbki gotować na parze przez 25 min. Podawać z kozim twarożkiem i pieczonymi buraczkami.

10. Sara Faruque – PITY Z PASTĄ Z BOBU Z WARZYWAMI

Zebrałam wiosenno-letnie warzywa, domowe kiszonki i masę smacznych dodatków, a całość zawinęłam w drożdżową pitę. I to nie byle jaką, bo bezglutenową- choć w wykonaniu wyjątkowo prostą, a w smaku idealną. Przepis jest inspirowany pracami Ewy Ługowskiej, która od lat dzieli się
przepisami na cuda bez glutenu, wegański nabiał i masą innych, roślinnych przepisów. Misa Mocy to gotowanie bez resztek, dbanie o siebie i planetę. W tym przepisie wykorzystuję więc całe warzywa: bób z łupinami i kalafior z liśćmi. Ponadto, nie marnuję żadnego składnika- z łupin czosnku przygotowuję odżywkę do roślin, a skórkę z cytryny odkładam do lodówki, gdzie będzie czekać na przygotowanie cytrynowej zupy lub curry. Majonez przygotowuje z wody po cieciorce, zdrewniałe końcówki szparagów dorzucam do bulionu (lub mrożę i wykorzystuję dopiero wtedy,
kiedy gotuję zupę).
Wszystko w szczegółach opisuję poniżej, razem z przepisem na pitę- nadzianą pastą z bobu i masłaorzechowego, szparagami, pieczonym kalafiorem, kiszonkami i wegańskim majonezem.

PRZEPIS:
• Składniki:

  • Na pity (4 sztuki):
    1 szklanka mąki gryczanej
    1/3 szklanki mąki ziemniaczanej lub z tapioki
    7g suchych drożdży
    3 łyżki oliwy z oliwek
    1/2 szklanki ciepłej wody
    2 łyżki babki płesznik
    1/2 łyżeczki soli
    1 łyżeczka cukru

  • Na pieczonego kalafiora:
    1/3 główki kalafiora wraz z liśćmi
    1 łyżeczka papryki słodkiej
    1 łyżeczka papryki wędzonej
    1 łyżka syropu z agawy
    2 łyżki oliwy lub oleju
    1 łyżka sosu sojowego
    1 łyżeczka soku z cytryny
    1 ząbek czosnku
    Sól
    1/2 pęczka szparagów

  • Na pastę z bobu:
    250 g bobu w łupinach
    4 łyżki oliwy
    2-3 łyżki masła orzechowego
    2 ząbki czosnku
    Sok z 1/2 cytryny
    Sól
    1/4 szklanki zimnej wody

  • Dodatki:
    Ulubione kiszonki- kapusta, buraki z zakwasu, ogórki
    Ulubione surowe warzywa- kiełki, zielony ogórek, pomidor, papryka, marchew, jarmuż, szpinak.
    Wegański majonez
    Przygotowanie:
  1. Zacznij od przygotowania ciasta- wszystkie składniki połącz w misce i zagnieć w gładkie
    ciasto. Nie powinno się kleić do rąk, więc by uniknąć mokrej pulpy dolewaj wodę stopniowo.
    Zostaw pod przykryciem na minimum 30 min.
  2. Przygotuj pastę z bobu: bób ugotuj do miękkości (ok 15 min). Przestudź. Zblenduj wystudzony
    bób w łupinach z oliwą, masłem orzechowym, czosnkiem, sokiem z cytryny i solą. Masa może
    mieć na tym etapie spore grudki. Stopniowo dodawaj zimną wodę i blenduj dalej, pasta stanie
    się gładka i kremowa. Odstaw na bok.
  3. Kalafiora podziel na nieduże części, liście i łodygę posiekaj na kawałki. Dodaj wszystkie
    pozostałe składniki- przyprawy, olej, przeciśnięty przez praskę czosnek, sok z cytryny i syrop.
    Dokładnie wymieszaj, dosól do smaku. Wyłóż kalafiora na blachę do pieczenia, obok niego
    połóż posolone szparagi bez zdrewniałych końcówek. Piecz warzywa ok 20-25 min w 180
    stopniach.
  4. Kiszonki i surowe warzywa pokrój na mniejsze części. Na talerzu ułóż pastę z bobu, pieczone
    warzywa, dodatki, majonez, oliwę- kompozycja dowolna.
  5. Ciasto na pity podziel na 4 części. Rozwałkuj na obsypanym mąką blacie. Patelnię rozgrzej i
    połóż na niej placek. Przykryj od razu pokrywką. Smaż bez tłuszczu ok 1-2 min z każdej strony.
    Chlebek powinien mieć bąble, lekko się podnieść i zmienić kolor.
  6. Wszystkie przygotowane składniki zawijaj w pitę i jedz.


MOC NIEMARNOWANIA:
• #1- Łupiny czosnku (i cebuli)
Można z nich robić napar do picia, zdrowotne nalewki lub odżywcze eliksiry do roślin. Proces
przygotowania domowej odżywki przeciwgrzybiczej opisuje na przykład strona Niepodlewam.
• #2- Skórka z cytryny
W wielu przepisach używam wyszorowanej skórki z cytryny pokrojonej w paski. Dorzucam ją do
zup, azjatyckich sosów i potrawek.
• #3- Końcówki szparagów
Zdrewniałe części szparagów warto dorzucić do gotowania bulionu, fajnie podkręcają smak. To
samo tyczy się wszelkiej maści obierek.
• #4- Woda po ciecierzycy
Czyli aquafaba- robię z niej majonez, można zrobić bezy, wykorzystać jako bazę ciast i deserów.
Opcji jest mnóstwo, więc nie wylewaj.
• #5- Warzywa jemy w całości
Znaczną większość warzyw można spożywać w całości, choć panują różne społeczne przekonaniaże końcówki banana trzeba wyrzucić, bo robaki, że bobu nie można jeść ze skórką, że brzydkie liście kapusty trzeba oberwać, że liście kalafiora są do wyrzucenia. Odkąd pamiętam nie wyrzucam tych składników, a wręcz przeciwnie- traktuję je jako gratisowe składniki, z których można zrobić wspaniałe danie. Spróbuj zrobić pastę z bobu w łupinach, pesto z liści marchwi, zupę z liści kalafiora. Zastanów się dwa razy, zanim coś wyrzucisz.

Zostaw komentarz