Pieczone klopsiki z zielonej soczewicy i szpinaku z sosem pomidorowym

Słowo klopsiki brzmi jak danie z menu dziecięcego. Kojarzy się z czymś małym, zdrowym i delikatnym. W tym przypadku skojarzenia są jak najbardziej trafione. Kuleczki są małe, mają średnicę około 3 cm, zielona soczewica jest świetnym źródłem dobrze przyswajalnego białka (około 85%), potasu oraz kwasu foliowego, a to czy będą delikatne, zależy już tylko od was. Trzeba uważać z dodawaną do nich mąką z ciecierzycy, która potrafi bardzo zagęścić potrawę i sprawić, że kulki będą twarde. Dlatego bądźcie ostrożni z dodawaniem jej. Powodzenia!

 

 

Klopsiki (30 sztuk):

– 200 g soczewicy zielonej

– 250 g szpinaku

– 3 ząbki czosnku

– 5 łyżek oleju

– pęczek koperku ( opcjonalnie)

– sól i pieprz do smaku

– sok z ¼ cytryny

– 3-5 łyżek mąki z ciecierzycy

– siemię lniane do obtaczania

– świeże zioła do posypania np. tymianek, bazylia, oregano ( opcjonalnie)

 

Sos:

– puszka pomidorów

– 200 g koncentratu pomidorowego

– sól i pieprz do smaku

 

  1. Soczewicę płuczemy, gotujemy do miękkości, odlewamy wodę i blendujemy na gładko.
  2. Szpinak myjemy, kroimy na mniejsze kawałki i podsmażamy z czosnkiem na oliwie.
  3. Do zblendowanej soczewicy dorzucamy szpinak oraz pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Ciasto musi być stosunkowo gęste, żeby dało się z niego zrobić kulki. Jeżeli jest za rzadkie, dodajemy więcej mąki.
  4. Z powstałej masy formujemy 30 kuleczek o średnicy około 3 cm, obtaczamy w siemieniu lnianym i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 30 minut.
  5. Robimy sos pomidorowy. Do garnka wrzucamy pomidory w puszcze, koncentrat pomidorowy, rozgnieciony czosnek oraz doprawiamy solą i pieprzem. Blendujemy na gładki krem i zagotowujemy.
  6. Gotowe danie, ułożone na talerzu posypujemy świeżymi ziołami.

Klopsy świetnie komponują się z kaszą jaglaną gotowaną na sypko (tu znajdziecie informację jak to zrobić: http://misamocy.pl/kasza-jaglana-krolowa-kasz/) oraz świeżą rukolą.

 

Na zdrowie 🙂

Zostaw komentarz