Trufle z kredensu

U babci w kredensie zawsze znajdzie się coś słodkiego…jakiś smakołyk na poprawę nastroju.  Gdy małe smuteczki przysłaniają nam piękno świata, taki słodki skarb pomaga rozwiać wszystkie ciemne chmury.  Stare, drewniane drzwiczki zawieszone na skrzypiących zawiasach są niczym skowronek zwiastujący wiosnę.  I za chwilę wyłania się piramida słodkich trufli, które wabią kolorem, zapachem i kształtem.  Pierwsza, druga, trzecia… znikają po kolei. Są jak słodki raj obsypany pudrem radości.

 

Składniki (26 sztuk) :

-1 ½  szklanki daktyli

– ¾ szklanki orzechów laskowych

-sok z 2 pomarańczy

-4 łyżeczki kakao

– skórka starta z 1 cytryny

 

  1. Daktyle kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy w soku z pomarańczy do całkowitego rozpadu. Po czym chwilę je jeszcze blendujemy, żeby powstała w miarę jednolita masa.
  2. Orzechy mielimy w kruszarce do lodu. 2 łyżki zostawiamy do obtaczania, a resztę dodajemy do zblendowanych daktyli, wsypujemy 2 łyżeczki kakao, skórkę z cytryny i dokładnie mieszamy.
  3. Formujemy kulki obtaczając je w orzechach lub kakao. Ponieważ masa jest bardzo kleista najlepiej robić to przy pomocy małej łyżeczki. Nabieramy łyżeczką ciasta i wykładamy na orzechy lub kakao. Chwilę obtaczamy i dopiero później bierzemy w dłonie.
  4. Wstawiamy na 2 h do lodówki.

Trufle są bardzo słodkie z delikatnym cytrynowym aromatem.  Aksamitna konsystencja sprawia, że rozpływają się w ustach.  Prawdziwa rozkosz dla podniebienia.

Na zdrowie! 🙂

Zostaw komentarz