Żyję jak mówię_Krocząca Z Podniesioną Głową

Krocząca Z Podniesioną Głową to jedenasta z cyklu 13 Pierwotnych Matek Klanowych. Jej kolorem jest biały, miesiąc listopad.

Legenda o Kroczącej z Podniesioną Głową nasycona jest wskazówkami i lekcjami dotyczącymi funkcjonowania w świecie podążając ścieżką prawdy.  Uczy spójności pomiędzy tym, co mówimy a tym jak żyjemy, rozpowszechniając zasadę „Żyję Jak Mówię” i pokazując na swoim przykładzie jak wcielać ją w życie, jednocześnie biorąc za nie odpowiedzialność.

W tekście rozróżnione są dwie postawy:  poczucia własnej wartości oraz poczucia własnej ważności. Autorka wskazuje, iż dumni możemy być jedynie z naszej wartości, bo w rzeczywistości wszyscy jesteśmy równi. Nie ma lepszych czy gorszych ludzi, bardziej lub mniej ważnych. Wszyscy jesteśmy tak samo ważni. Jednak dzięki naszym osiągnięciom  i pracy możemy lepiej poznać i poczuć naszą wartość. Obserwując siebie, widzę jak w chwilach kiedy czuję swoją wartość, jestem w  stanie zauważyć i docenić również wartość innych ludzi. To ego daje nam poczucie, że jesteśmy lepsi od innych, co w rzeczywistości nie jest prawdą. Takie przeświadczenie  jest chwilowe i destrukcyjne nie tylko dla naszego otoczenia, ale i nas samych. To niskie poczucie wartości sprawia, że chcemy być ważniejsi od innych i łatwiej jest nam traktować ludzi z góry.

Krocząca Z Poniesioną Głową wyjaśnia, że żyć z prawdą oznacza być przykładem głoszonej filozofii, czyli spójność pomiędzy tym, co mówię, myślę, czuję i robię. To działania ukazują światu nasz obraz. Nasza reputacja opiera się właśnie na  tym, dzięki czemu, żyjąc w prawy sposób, nie musimy obawiać się, co inni o nas pomyślą.

Opiekunka jedenastego cyklu księżycowego propaguje doskonalenie siebie , swoich umiejętności oraz nowatorstwo w działaniu, ale w taki sposób, by nie niszczyć tego, co stare, dziedzictwa naszych przodków oraz tradycji, lecz usprawniać je i rozwijać  W doskonaleniu zwraca również uwagę na ciało fizyczne. Ważne by było mocne i elastyczne. Odwzorowuje się to później w życiu codziennym. Potrzebujemy siły,  by iść do przodu oraz elastyczności by pozwolić innym kroczyć swoją, własną ścieżką. I tu muszę przyznać, że faktycznie uprawianie sportu przekłada się na codzienne życie. Walcząc ze swoimi słabościami na treningu, uczymy się walczyć z nimi w życiu codziennym. Pokonując przeszkody i widząc efekty swojej pracy, zaczynamy wierzyć, ze skoro udało się dojść do takiego etapu w sporcie, to w normalnym życiu też jest to możliwe. Myślę, że potwierdzą to wszystkie systematycznie ćwiczące osoby.

„Krocząca Z Podniesioną Głową uczy także, że gdy nasze ciało jest zdrowe, możemy wytrwać i osiągnąć cele. Siły życiowe otrzymujemy, traktując ciało z troską. Aby  właściwie korzystać z wytrwałości, mamy nieustępliwie używać wszystkich swoich darów, takich jak nastawienie umysłu, dobre zdrowie, autorefleksja i siła ducha, żeby spotykać się twarzą w twarz z wyzwaniem.  Krocząca Z Podniesioną Głową pokazuje, że powinniśmy mieć wzrok zawsze  skierowany na cel, stopy na ścieżce i prawdę w sercu, nigdy nie oczekując, że inni zrobią to za nas. Uzdrawiającą Moc zasady życiowej „Żyję Jak Mówię” odnajdujemy wtedy, gdy przewodzimy dając przykład, jak być odpowiedzialną za swoje myśli, słowa i czyny. Wyzwaniami na tej drodze są: gotowość do porzucenia lęku przed podjęciem działania oraz zrównoważenie aktywności odpoczynkiem i odprężeniem”.

Według tej legendy bycie ludzkim oznacza pozwalanie sobie na słabości i odpoczynek. Wygórowana ambicja często zwodzi nas na „samotny szlak”, gdzie nie możemy pokazać uczuć. Popełniane błędów jest jednak ważnym elementem na drodze do perfekcji. To dzięki nim uczymy się i wracamy na dobre tory. Ambicja, która pcha nas ciągle do przodu i nie pozwala na chwilę się zatrzymać, to często tuszowanie tego, co siedzi w nas ukryte głęboko, strach przed własnym Cieniem, który w kółko jak refren powtarza, że „nie zasługujesz na odpoczynek, przyjemność, prawdziwych przyjaciół(…) partnera, który będzie Cię kochał za to, kim jesteś, a nie za twoje czyny”.

Czas na zatrzymanie jest potrzebny, by skonfrontować się z tym, co w nas siedzi i determinuje nasze działania. Według tradycji indiańskiej taki czas przychodzi do kobiet w okresie menstruacji, „wtedy macica staje się otwarta na światło”. Indianki podczas menstruacji udawały się na trzydniowe odosobnienia do tzw. czerwonego namiotu, gdzie siedziały w ciszy, by móc połączyć się ze sobą i Matką Ziemią. „Matka Ziemia  jest gotowa i chętna, aby zaopiekować się swoimi córkami, ale to one same muszą zadbać o to, aby zapewnić sobie czas na otrzymywanie tej opieki”. Odpoczynek jest ważny również dlatego, bo często ze zmęczenia wynikają kłótnie. Zużywając i nie napełniając się energią stajemy się słabi i podatni na dominację starych, złych nawyków.

Jeżeli będziemy cały czas pędzić, Cień w końcu nas dopadnie i sami zapędzimy się do klatki. Krocząca Z Podniesioną Głową uczy, że siłę można odnaleźć w byciu łagodnym dla siebie, pokazuje mądrość odpuszczania. „Jedyny podbój to podbój swojego cienia”.

„Krocząca Z Podniesioną Głową  szepcze kobietom, niezależnie od tego, gdzie się znajdują, że troska i opieka Matki Ziemi są dostępne dla każdej kobiety, która jest skłonna uszanować swoje prawo do bycia, podejmując zobowiązanie stania przy sobie”.

 

Źródło: „13 Pierwotnych Matek Klanowych” Jamie Sams

Zdjęcie: Inne Życie