Wychodzenie ze strefy komfortu_Widząca Daleko

Strażniczką czwartego cyklu księżycowego jest Widząca Daleko. Jej miesiąc to kwiecień, kolory pastelowe.

 

Widząca Daleko przekazuje nam lekcje, które mówią o dostrzeganiu znaków we wszystkim, co nas otacza. Zarówno na poziomie fizycznym, jak i duchowym. Drogowskazem w życiu mogą być wizje i sny, a także zdarzenia, w których bierzemy udział lub które dzieją się na naszych oczach. Uczy jak obserwować wszystko, co się dzieje i dostrzegać to, co jest dla nas wskazówką.

Klanowa Matka uczy również, że zadaniem każdego człowieka jest odkrywanie siebie, swojej wewnętrznej prawdy, swojego powołania. Każdy z nas posiada ograniczenia i lęk przed czymś. Jednak tylko od nas zależy czy będziemy chcieli stawić temu czoła, pokonać to, co nas blokuje, by odnaleźć swoje powołanie i pójść własną drogą. W naszej wewnętrznej strefie komfortu możemy zostać tak długo, aż będziemy gotowi na działanie. Jednak „lekcje życiowe, których nie chciałyśmy doświadczyć, zazwyczaj dopadną nas później w innej formie.”

Na wszystko jest odpowiedni czas, ale również tu, tak samo, jak w każdej innej sytuacji, należy zachować równowagę. Pozostawanie zbyt długo w strefie komfortu spowalnia nasz rozwój, natomiast zbyt szybkie i gwałtowne działanie może być przytłaczające i zbyt trudne, a doświadczenia mogą nas przerosnąć. „Wielka Tajemnica, a przecież tajemnica ta istnieje w każdej części Stworzenia, umożliwia pięknu każdej formy życia zamanifestowanie się w swoim własnym czasie.”

Każdy z nas ma swój własny czas i Widząca Daleko uczy nas szanować to, że inni mają inne tempo rozwoju. Dlatego doradzanie, jeżeli nie jesteśmy o to poproszeni, może zniszczyć daną chwilę. Niechciane rady nie dość tego, że powodują opór w drugiej osobie, to dodatkowo zabierają przestrzeń na samodzielne zrozumienie sytuacji. Dla mnie jest to jedna z najtrudniejszych lekcji Klanowych Matek. Żyjemy w świecie „doradców” i uczymy się być „doradcami”. Nawyk „wiedzenia” co jest najlepsze dla innych wysysamy z mlekiem matki. Rzadko zdarza się, że rodzice uczą samodzielnego myślenia. Raczej nacisk kładziony jest na posłuszeństwo. Po jakimś czasie bardzo łatwo wchodzimy w ten schemat działania i stajemy się ”widzącymi najlepiej”. Nie wiedzieć jest dla nas ujmą i uderza w nasze ego. Zawsze musimy mieć swoje zdanie na każdy temat. Inaczej czujemy się gorsi, niedowartościowani. A co gdyby dać sobie prawo do niewiedzy w pewnych aspektach czy dziedzinach życia?  Czy nie byłoby to uwalniające?

Widząca Daleko proponuje również naukę „Wchodzenia do Ciszy”, czyli do wnętrza siebie i odkrywanie tego, co kryje się w nas.  Jesteśmy jak wszechświat, wewnątrz nas dzieje się bardzo wiele.  Mieszka tak wiele osób: niemowlę, mała dziewczyna/chłopiec, nastolatka/nastolatek, dorosły, rodzic.  Żyją tam światy naszych wspomnień, tych dobrych i tych złych. Wszystkie wypowiedziane i niewypowiedziane słowa, fascynacje, pasje, uczucia, emocje, wierzenia, nadzieje, wiedza zmysłowa i pozazmysłowa. Każdego dnia te światy się mnożą, dążą do nieskończoności i ciągle ewoluują.

Ta Klanowa Matka uczy widzenia więcej niż tylko to ,co potrafi dostrzec oko ludzkie.  Uczy dostrzegania głębszych warstw zarówno w  nas samych jak i na zewnątrz, w otaczającym nas świecie i ludziach. Jednak aby nauczyć się takiego widzenia należy podejmować lekcje, które napotykamy na swojej drodze i coraz bardziej wychodzić z przytulnej, ale i więżącej strefy komfortu.

 

Na zdjęciu do wpisu znajduje się ważka, która według indiańskich legend jest symbolem „przenikania przez iluzje widzialnego świata, aby odzyskać wiedzę.” Prowadzi  wszystkich tych, którzy odważą się  poprosić ją o pomoc.

 

Źródło:„13 Pierwotnych Matek Klanowych” Jamie Sams